Wyrok TSUE, na który wszyscy czekali
Wyrok TSUE, czyli Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 12 lutego 2026 roku w sprawie C-471/24 miał być wiborowym odpowiednikiem frankowej sprawy Państwa Dziubaków. Tymczasem Banki odtrąbiły sukces, a Związek Banków Polskich wręcz twierdzi, że Wibor jest w pełni legalny i jest nie do podważenia.
A co tak naprawdę znajdziemy w wyroku TSUE C-471/24?
WIBOR można poddawać kontroli
Wątpliwości w tym zakresie wynikały z faktu, że dyrektywa Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. UE. L. z 1993 r. Nr 95, str. 29 z późn. zm.), zwana dalej Dyrektywą 93/13 ustanowiła zasadę, że jeśli warunek umowy odzwierciedla obowiązujące przepisy to nie podlega przepisom dyrektywy. Wynika to z faktu, że obowiązujące przepisy z definicji nie mogą być abuzywne.
WIBOR jest regulowany rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne w instrumentach finansowych i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych i zmieniające dyrektywy 2008/48/WE i 2014/17/UE oraz rozporządzenie (UE) nr 596/2014, zwanym dalej Rozporządzeniem Benchmarkowym lub Rozporządzeniem BMR.
TSUE uznał, że przepisy te ustanawiają jedynie ogólne ramy dla ustalania stopy oprocentowania, pozostawiając jednocześnie przedsiębiorcy możliwość określenia umownego wskaźnika referencyjnego lub stałej marży, która może zostać dodana do wartości tego wskaźnika. Z uwagi na to postanowienia umowy ustalające stopę oprocentowania zmiennego opartego na wskaźniku referencyjnym WIBOR podlegają kontroli zgodności z Dyrektywą 93/13.
Zakres obowiązków informacyjnych
Z art. 4 Dyrektywy 93/13 wynika, że ocenie z punktu widzenia Dyrektywy 93/13 nie podlegają postanowienia umowy dotyczące m. in. ceny danej usługi, o ile zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.
Oprocentowanie niewątpliwie jest elementem wynagrodzenia banku za udzielony kredyt, czyli ceną, jaką płacimy za kredyt. Pozostaje zatem zbadać czy postanowienie ustalające to oprocentowanie zostało wystarczająco precyzyjnie i jasno opisane (wymóg przejrzystości).
TSUE odwołał się w tym zakresie do dwóch unijnych aktów prawnych, które w ocenie TSUE określają zakres obowiązku informacyjnego związanego z WIBOREM.
Pierwszym z tych aktów jest Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/17/UE z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie konsumenckich umów o kredyt związanych z nieruchomościami mieszkalnymi i zmieniająca dyrektywy 2008/48/WE i 2013/36/UE oraz rozporządzenie (UE) nr 1093/2010 (Dz. U. UE. L. z 2014 r. Nr 60, str. 34 z późn. zm.), zwana dalej Dyrektywą 2014/17. Drugim jest Rozporządzenie BMR.
Dyrektywa 2014/17 ustanawia ramy obowiązków informacyjnych banków. Konsument musi być poinformowany przede wszystkim o: nazwie wskaźnika, jego administratorze oraz o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta.
Ta informacja o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta to – w ocenie TSUE, informacja niewykraczająca poza informacje, które należy konsumentowi przedstawić w formularzach informacyjnych. Są to informacje o możliwych skutkach dostosowania stopy oprocentowania w odniesieniu do należnych kwot i RRSO, przedstawienie dodatkowej RRSO w celu zilustrowania ewentualnego ryzyka związanego ze znacznym wzrostem stopy oprocentowania, ostrzeżenie, że całkowity koszt kredytu ponoszony przez konsumenta może ulec zmianie, a także informacja o wpływie zmienności stopy oprocentowania na RRSO.
Z kolei Rozporządzenie Benchmarkowe nakłada obowiązki informacyjne na administratorów wskaźników, którzy w szczególności powinni publikować lub udostępniać główne elementy metodologii każdego przekazywanego i publikowanego wskaźnika. Ponadto mają oni publikować oświadczenie definiujące między innymi rynek lub rzeczywistość gospodarczą, jakie mierzy dany wskaźnik oraz minimalne dane do wyznaczania wskaźnika. Publikacja tych informacji ma służyć temu, aby każdy zainteresowany mógł zapoznać się z metodologią opracowania danego wskaźnika i ją zrozumieć.
Na podstawie analizy obowiązków informacyjnych wynikających z tych dwóch aktów prawnych, TSUE uznał, że wymóg przejrzystości z Dyrektywy 93/13 nie nakłada na kredytodawcę szczególnych obowiązków informacyjnych w odniesieniu do metodologii wskaźnika WIBOR. Ta jest bowiem dostępna na mocy Rozporządzenia BMR i można się z nią zapoznać.
Dla spełnienie wymogu przejrzystości wystarczającym jest więc udzielenie informacji wskazanych przez Dyrektywę 2014/17.
Czy WIBOR jest nieuczciwy?
Podważanie uczciwości WIBORU wiąże się także z metodologią wyznaczania tego wskaźnika. Kwestionowany jest przede wszystkim fakt, że dane, w oparciu o które jest on wyznaczany są dostarczane przez sam zainteresowany bank, który może w ten sposób kształtować rzeczywistość manipulując wysokością wskaźnika. Dodatkowo WIBOROWI zarzuca się, że przekazywane przez banki dane wejściowe służące określeniu kolejnych wartości umownego wskaźnika referencyjnego nawet nie odpowiadają rzeczywistym transakcjom, bo opierają się głównie na ofertach.
Art. 3 ust. 1 Dyrektywy 93/13 stanowi, że warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, uznaje się za nieuczciwe, jeśli stojąc w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.
Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że TSUE może wydać tylko jedno słuszne orzeczenie.
Tymczasem jednak TSUE poddał gruntownej analizie Rozporządzenie BMR i doszedł do wniosku, że wszystko jest w porządku. A to dlatego, że głównym celem tego rozporządzenia było zwiększenie wiarygodności wskaźników oraz ochrona konsumentów i inwestorów przed manipulacjami. W związku z realizacją tego celu rozporządzenie BMR zawiera szereg zapisów mających dawać gwarancje transparentności, przejrzystości, wiarygodności, zarządzania konfliktami interesów. Rozporządzenie to ustanawia m.in. wymogi dotyczące reprezentatywności, integralności, dokładności, weryfikacji i walidacji przekazywanych danych, a także nakłada obowiązek wprowadzenia procedur związanych z kontrolą przestrzegania ustanowionych zasad. TSUE podkreślił też, że przestrzeganie wszystkich tych wymogów, jest zapewnione przez system kontroli i nadzoru sprawowanego u nas przez Komisję Nadzoru Finansowego.
Biorąc pod uwagę stan idealny opisany w Rozporządzeniu BMR TSUE uznał, że postanowienie umowy kredytowej odsyłające do wskaźnika WIBOR nie jest nieuczciwe, o ile tylko wskaźnik ten można uznać za zgodny z Rozporządzeniem BMR w chwili zawarcia umowy.
I co teraz?
Niewątpliwie dla kredytobiorców, którzy zdecydowali się pozwać bank nie czekając na ukształtowanie się korzystnej dla nich linii orzeczniczej, sytuacja jest, delikatnie rzecz ujmując, nieco trudna.
Warto jednak podkreślić, że TSUE nie przekreślił całkowicie szans na wygraną.
Szansę tę mają niewątpliwie kredytobiorcy, którzy zawarli umowę przed styczniem 2018 roku.
Rozporządzenie BMR stosuje się bowiem dopiero od dnia 1 stycznia 2018. Zatem odpowiedź na pytanie o uczciwość wskaźnika WIBOR ustalanego przed tą datą może nie być już tak korzystna dla banków.
Kredytobiorcy, którzy zawarli umowy po 1 stycznia 2018 roku powinni bardzo wnikliwie przeanalizować czy bank przekazał im na pewno wszystkie informacje okołokredytowe dotyczące tego wskaźnika. Szansą może być też próba wykazania, że – pomimo nadzoru Komisji Nadzoru Finansowego, stan idealny opisany w Rozporządzeniu BMR istnieje tylko na papierze. Próba ta może okazać się karkołomna i w tym zakresie najlepszą strategią jest czekać na ewentualne orzecznictwo w podobnych sprawach.







